Życie bez miłości, w związku, który się wypalił, psychologowie porównują do życia z „ usychającym kręgosłupem”. Niektórzy próbują się pocieszać, że przecież nie jest aż tak źle, przecież mnie nie bije , nie pije, to nie jest zły człowiek. I to może być prawda, ale trudno żyć w związku, w którym nie ma życia, jest pustka.

Każdy z nas bez względu na wiek, potrzebuje kontaktu emocjonalnego. Każdy ma potrzebę bycia dla kogoś ważnym, kochanym. Jeżeli jesteśmy w związku z kimś, dla kogo nie jesteśmy ważni, kto się z nami mija, unika nas, ignoruje, to tak jakbyśmy odbierali komunikaty: „ w zasadzie mogłoby cie nie być”. To frustruje. Odkłada się i z czasem wylewa jak z kipiącego garnka. Po piętnastu czy dwudziestu latach wylewają się żale z wielką złością, z chęcią zemsty.

Po co mężom takie żony, które ich nie kochają? I po co zonom niekochający mężowie?

Bardzo często pada deklaracja: zostańmy razem dla dobra dzieci. Pod nią mogą kryć się inne motywy. Takie, które się tłumi. Trudno przecież powiedzieć zostaje z tobą dlatego, że się boję lub dlatego, że nie widzę innego wyjścia. Jeśli mąż jest przemoc owy to będzie chciał mieć kogoś, na kim będzie mógł się wyładowywać. Poza tym jeśli doszłoby do rozwodu, trzeba byłoby rozwiązać kwestię alimentów, zrobić podział majątku. Mężczyźni uznają, że lepiej niech będzie, jak jest. Niektórych zatrzymuje powód, który w psychologii nazywa się „ błędem Concorde’a”. wychodzi się z założenia, że skoro kiedyś zainwestowało się w związek, to szkoda go przerwać.

Jednak najczęściej rodzice mówią: będziemy razem dla dobra dzieci. I nie słyszą, gdy one proszą: rozwiedźcie się!

 

                                                                                                                 Agnieszka  Wałęsa


"Mistrzem nikt się sam nie rodzi
Do mistrzostwa się dochodzi.
Krew i pot należy wylać,
by się w miejscu nie zatrzymać.
Per aspera ad astra
to maksyma dla nas jasna.
Ref.: Nie rezygnuj z nadziei
Nie daj się ponieść zwątpieniu
Sam siebie wykuj ze spiżu
i odbierz zwycięski laur."

autor Agnieszka Mianowska - nauczyciel j. polskiego